czwartek, 11 września 2014

Wejście do domu i mały ogródek kamieniem sypany...Przed i Po:)

Takie były marne początki:
http://thingsbydomio.blogspot.com/2012/09/eko-ogrod-za-grosze.html

A tak krok po kroku:
Rok 2012


Trochę trawki, trochę kory jakaś marna roślinka;)


Kolejne lata...bez zmian...


I nastał 2014! Rok ściśniętych pośladków i machania łopatą!


Pokopali, szmatą przykryli i leżało....leżało....
Wjechały płytki na schody...donica...


A później się już posypało po kolei... i wyszło tak:


No i roślinki jeszcze malutkie, zawsze śmiesznie wygląda ten pierwszy rok po posadzeniu, ale ponoć ogrodnictwo uczy cierpliwości...a mi się trochę przyda;p


Oczywiście dalej nie jest to koniec...
Jeszcze brakuje kilku roślin, ale daje sobie czas;)


Niestety aby bukszpanik miał szansę urosnąć, musiałam pieski z frontu wymeldować!
No a żeby było szybko i tanio, zrobiłam płotek z furtką z podpory pod pnącze;)


I działa!


Kolor kamienia wybrał mąż, dałam mu do wyboru biały i szary hehe no bo jak mogłoby być inaczej:)
Ja byłam za szarym on za białym (bałam się białego bo miejsce to jest ciemne i pewnie za chwilę kamień będzie zielony...ale ja lubię na sobie testować różne rozwiązania i postanowiłam podziałać kontrastem!) I jest biały!

Jeśli tak jak ja macie problem z doborem kamienia, gdyż u mnie co tydzień zmieniał się pomysł...polecam kupić sobie po 1 wiaderku interesującego Was kamienia. Później takie wiaderko wysypujemy w pobliżu chodnika, ściany i roślin, żeby zobaczyć zależności kolorystyczne...i UWAGA najważniejsze! Polejmy kamień wodą, gdyż często kolor znacznie się zmienia i fajnie by było gdybyśmy w mokre dni nie bali się wychodzić z domu, bo tam leży ten paskudny kamień;)

Ja bardzo chciałam kamień górski, niestety nie udało mi się go nigdzie kupić w ilości 3 ton, bo właśnie tyle weszło na widoczny na zdjęciach fragment + kawałek przy tarasie + i troszkę zostało ale to temat na kolejny post:D


Przy tarasie w końcu również robi się przyzwoicie, zrobiłam takie małe donice i opaskę dookoła schodów (żeby dało się kosić trawę). Oczywiście większość materiałów nie jest spełnieniem marzeń a optymalnym wariantem na który mogłam sobie pozwolić bez kredytu ;)

Bardzo się cieszę ze zmian i wiem, że w ogrodzie nic nie jest stałe i ciągle coś będę zmieniać..nie wykluczam również, że kiedyś kamień górski u mnie zagości :)


W tej chwili mogę uznać że jakieś 30% ogrodu mam wykonane;p
Cała reszta czeka na przyszły rok, chociaż może jeszcze na jesieni uda mi się zrobić jeden malutki element...zobaczymy.


Myślę, że za jakieś 2-3 lata osiągnę stan w którym będę mogła powiedź że jest tak jak chce i jestem dumna z mojego ogrodu....bo jeszcze oświetlenie, rzeźby, murki, drewutnia, ogrodzenia....oj oj zaczyna mnie boleć głowa, chyba czas kończyć hehe

Aha, uległam i mam go!:


Co myślicie o mojej małej rewolucji ogrodowej? Daje rade?

Ściskam Was mocno i wracam do pracy, bo nie ma żartów;)!







8 komentarzy:

  1. Ola, dałaś radę. Super wyszło. Ja mam nadzieję, że w przyszłym roku zabiorę się za leśny ogród. Twoje zdjęcia mobilizują. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu Twój leśny ogród już jest cudny bo jest leśny! Twoja działka mnie zachwyca a pomysł na dom w środku lasu to jest to!

      Usuń
  2. Ogród bardzo ładny. Widać, że dużo włożyłaś w to pracy. Czyli sezon ogrodowy udany - gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mistrzostwo!!! Baaardzo pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze! Ogromna zmiana! W takim razie jest szansa i dla naszego ogrodu - ale zanim ja będę mogła zabrać się za nasz skrawek ziemi.... minie kupa czasu :( Myślę, że Twój mąż wybrał cudny biały kolor - bo w końcu odcienie bieli są przeróżne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor fajny, tylko jakoś nikt z Nas nie lata z odkurzaczem a przydałoby się, bo zaczynają lecieć liście i biały już nie taki biały;p

      Usuń