sobota, 2 listopada 2013

Kuchnia na 85% :D

Chodzę, przecieram, zaglądam, przestawiam:))
Tak się strasznie cieszę, że aż to do mnie nie dociera, że już tak dużo za mną:)
Zapraszam Was na wyspę;p



hehe najlepsza gąbka-brzydal!


Oczywiście ten blat i kuchenka mieści się w tych 15% na które będę musiała poczekać jeszcze jakiś czas.


Ukochane uchwyty:D


 Z lotu ptaka;) 
P.S. Podłoga obowiązkowo brudna, bo u mnie dalej cięcie płytek ma miejsce, więc się pyli z deczka.
♥
Strasznie jestem ciekawa czy Wam się podoba? 
Piszcie nawet jeśli coś jest nie fajne, bo ja na razie jestem zaślepiona miłością i może tego nie widzę heheh

Spokojnej soboty Wam życzę Kochani:D

czwartek, 31 października 2013

Dobrze się dzieje!

Kochani, nie wiem jak u Was ale u mnie cudownie !!!
Pomimo tego, że ostatnio każdy mój dzień charakteryzuje się niefartem to dziś wszystko poszło w niepamięć:)
A dlaczemu? A dlatemu:


Przecudowna rozpierducha zwiastująca kuchenne rewolucje;)


Dziś moje stare dwudziestoparoletnie szafki poszły w piwnicę a nowe właśnie się bielą na powyższym zdjęciu, wyspa też już się pręży i czeka na swoją kolej:))
Dziś wejdę na 85% ukończenia kuchni :D

A jakby tego było mało:


Ah:)) Dzieje się na obu piętrach i mam nadzieje, że kolejne posty będą już o gotowej kuchni i łazience:D
Trzymajcie kciuki żeby chociaż tutaj odbyło się bez niespodzianek;)

P.S właśnie Pan Krzysiu przeklął wniebogłosy: 'O kur...Ja pierd...!!....

Aż boje się zapytać co się stało...
Dobra idę...

wtorek, 29 października 2013

Jesienne wianki ♥

Jak co roku o tej porze, po cichutku sobie tworzę;)




Lubie takie naturalne dekoracje,


ptaki też je lubią, chociaż w zeszłym roku zajęły się głównie styropianowym mchem ;P



♥♥♥

piątek, 18 października 2013

Małe a cieszy!

Jestem zwolenniczką robienia sobie małych prezentów, czasem nowa ściereczka kuchenna za 5zł, w wymarzony wzorek, potrafi zmienić nasz dzień! 

Rzadko mi się zdarza aby uroda wygrywała z funkcjonalnością...
Tym razem jednak  właśnie tak się stało...


 Tak zakochałam się w tych skrzydełkach...


 że nawet fakt niewygody poszedł w zapomnienie ;)


A to jeszcze malutka zapowiedź tego co (mam nadzieję) będzie się działo w przyszłym tygodniu w moim domu.


Maluszkie samolubkowe prezenty rządzą !! 
A Wam udało się ostatnio nabyć jakiegoś pocieszacza?

czwartek, 10 października 2013

Stojak na drewno i jesienne wariacje:)

Dawno nie pisałam ale to dlatego, że mam niezły młyn z pracą i w życiu rodzinnym też trochę się dzieje.
Ale jako, że tęsknota już mnie mocno przycisnęła, postanowiłam wrzucić co nieco z mojej domowe egzystencji...
Na pierwszy ogień, nowy nabytek, mój  ukochany stojak na drewno!


Na razie surowy, bo nie wiem jak go pomalować...no i taki też mi się podoba:(

Lubię jesień, kiedy drewno wchodzi do domu, zaczyna pachnieć kominkiem, kot zaczyna pomieszkiwać no i oczywiście kiedy można usiąść na tarasie i gapić się na jesienne kolory w ogrodzie!
W przyszłym roku chcę zainwestować czas i pieniądze w urządzenie ogrodu, a na razie cieszę się tym minimum które mam;)

P.S Lilo oczyszcza teren z wszelkich orzechów! Nie ma sobie równych w tej konkurencji..;)


Ah i na dowód, że Odi jest kotem udało mi się zrobić mu kilka zdjęć w kocim towarzystwie:


 (niestety takie chwile są rzadkością, gdyż MiałMiał sobie nie życzy bliskości!


Strasznie fajny z niego kot, i na razie widzę tylko jedną wadę : okropny z niego Pasibrzuch!!


A rzeczywistość u Nas wygląda tak:



Zawsze chciałam mieć 3 psy, to mam!

Pozdrawiam Was gorąco i cieszę się, że udało mi się tu na chwilkę zaglądnąć:D
Baj Baj!

wtorek, 24 września 2013

Konkurs...kulinarny :D

W ramach wsparcia dla młodych blogerów, postanowiłam podarować nagrodę w konkursie u Wojtka:

http://wmojejpysznejkuchni.blogspot.com/ 

Bardzo podoba mi się gdy młodzi ludzie mają jakąś pasję, którą pielęgnują i zarażają nią innych!

Wszystkie szczegóły u Wojtka na stronie:)
Zapraszam gorąco!!

Tu link do konkursu:
http://wmojejpysznejkuchni.blogspot.com/2013/09/konkurs-kulinarno-artystyczny-d.html

A jedną z nagród będzie wykonana przeze mnie taca:D


czwartek, 5 września 2013

Recyklingowe rolety

Kocham tę porę roku, kiedy jeszcze lato a już jesień;)
Ja zawsze w tym momencie wieszam od nowa zasłonki na oknach...nie wiem sama dlaczego, ale już jakoś tak mam;p
I oczywiście, że te które wisiały do tej pory już mi się nie podobają...
Dla przypomnienia zdjęcie:


Dlatego postanowiłam je przerobić na coś bliższego moim oczekiwaniom, czyli dającego możliwość odsłaniania i zasłaniania (bo przy tych poprzednich nie było takiej możliwości).

Poprułam, pocięłam, pozszywałam i wyszło takie:


Teraz mogę je swobodnie podwijać na rzemykach (oczywiście ze starego paska;) i w słoneczne dni mogę się cieszyć wpadającym słońcem :D


Oczywiście Kot nr 1 również bardzo szczęśliwy (czego niestety nie widać na zdjęciu), gdyż ma widoki;)


Zresztą ona rzadko bywa szczęśliwa od kiedy musi się dzielić domem z Numerem Drugim:


Ale może jej kiedyś przejdzie, bo jak nie to będzie trzeba ją przechrzcić na Panią Foch!

Pozdrawiam Was gorąco, chociaż mi zimno w stopy;p
Ola