środa, 5 marca 2014

Ogrodowe rewolucje! Projekt donica cz.1

Tak jak pisałam wczoraj, dziś opowiem Wam troszkę o moich planach na ten rok!

Zasadniczo odwaliło mi na punkcie ziół, ale również uprawy warzyw i wszystkiego co się da;)
Od dawna knułam jak by to zrobić, żeby mieć i żeby mi psy i koty tego nie sponiewierały!
Jest to zgoła dość oczywiste, wystarczy postawić donicę!
I tym samym tak wygląda mój plan na najbliższy weekend:


 Oczywiście najbardziej bym chciała żeby ona była taka ślicznie naturalnie szara, ale to wymaga czasu:(








Zdjęcia pochodzą z google.pl

Mam nadzieję dać sobie radę z tym projektem, bo cały pokój sadzonek to nie żarty:)
A to dopiero połowa planowanego wysiewu...
Dobra pokażę Wam moje pierwsze maluszki:


Rukolka i rzodkiewa:)




a na straży Mr. Budy, bo w sumie cała akcja odbywa się w jego pokoju...



A na koniec taki żarcik ;)


Jak mogłabym nie kupić pomidorków o takiej nazwie :))) Oby wyszły!
Macie jakieś doświadczenia z budowaniem takich donic??
Nie powiem, ale ja się troszku boję, że zostanę ze stertą desek, folii, styropianu i gwoździ...bez donicy...heheh ;)


18 komentarzy:

  1. Takie miejsce na zioła to super sprawa! Ja takowego nie posiadam jeszcze. A fioła na punkcie ziół mam wielkiego :D I zdrowia generalnie. Olka Polka hyhyhy. Niechaj Ci ta Olka pięknie urośnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! heheh no nazwa mnie złapała za serce hehe:)

      Usuń
  2. Jeden sezon i powinnaś mieć już taką naturalnie szarą deskę :) Strasznie mi się ten pomysł podoba! Boję się tylko, że nie trzymają one wilgoci - jak myślisz, będzie ok? Zastanowię się nad zbiciem takiego ogródka, bo mój Bazyl lata jak szalony - nie zwraca uwagi na drzewa i krzewy, to tym bardziej nie przejmowałby się wparowaniem na warzywa :( pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm co do wilgoci to nie mam bladego pojęcia...ja chcę ją ocieplić od środka i zabezpieczyć tkaniną szkółkarską a do tego jeśli będzie potrzeba położę linię kroplującą, co by się nie opracować za dużo z podlewaniem;) Moja donica będzie miała 3m na 1,3m (i wys na 80cm) więc myślę, że przy takiej powierzchni nie powinno zbyt szybko wysychać(mam nadzieję w każdym razie)
      Mój ogród ze względu na stado zwierząt, które mam, wygląda dramatycznie:((Ale nie poddaje się i ciągle obmyślam im jakieś nowe utrudnienia:)) Chociaż to oni mi zaminowują teren więc są ciągle na wygranej!:D

      Usuń
  3. Niestety u mnie ogrodu niet. :( Ale balkon jest i kila doniczek się zmieści. W ubiegłym roku miałam rzodkiewki i sałatę, ale trochę mało tego było. W tym roku będą głównie kwiaty i zioła. Tylko muszę znaleść dobry sposób na mszyce, bo $@#$#@$ pojawiają się tutaj błyskawicznie, szczególnie pietruszkę lubią. Na kwiaty sprawię jakiś chemiczny psikacz, tylko nie wiem co wymyśleć na zioła, żeby jednak tej chemii nie konsumować póżniej. Pomidory cudną nazwę mają. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty!!Nie psikaj chemią!Po co?Ja poszukam i Ci napiszę naturalne metody:) Na pewno słyszałam o occie(do spryskiwacza i popsikać) Ale jeszcze sprawdzę inne przepisy i Ci podam:)) No nazwa pomidorów wieśniacka na maxa:D hehe

      Usuń
    2. Na mszyce w miarę sprawdza się roztwór 1:1 wody z mlekiem. Metoda naturalna, ale minus taki, że zostaje biały nalot na roślinach :/. Dajcie znać jak znajdziecie lepszy patent!
      Yohannap

      Usuń
    3. Znalazlam, wrzucę w kolejnym poście:)

      Usuń
  4. Super pomysł! Zawsze mi się to podobało! My mamy grządki otoczone kamieniami- one naszych psów nie odstraszają, ale stanowią granicę. Co roku na wiosnę musimy im przypominać, żeby tej granicy nie przekraczać :).
    Ja też mam ambitne plany w tym roku odnośnie ogrodu :)
    Pozdrawiam,
    Yohannap

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to działamy:)) Moich psów niestety ani róża ani berberys nie powstrzymuje:/ Trzeba kupić bat;)) hehe
      Pozdrawiam:D

      Usuń
  5. Super pomysł! Zawsze mi się to podobało! My mamy grządki otoczone kamieniami- one naszych psów nie odstraszają, ale stanowią granicę. Co roku na wiosnę musimy im przypominać, żeby tej granicy nie przekraczać :).
    Ja też mam ambitne plany w tym roku odnośnie ogrodu :)
    Pozdrawiam,
    Yohannap

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To działamy:))) mi się bratki marzą i chyba jutro wystartuję na poszukiwania:))

      Usuń
  6. Ola cudowne ogródki, ale ja wpadłam do Ciebie w zupełnie innej sprawie. Musisz sama to zobaczyć u mnie. Wpadaj szybko http://twojediy.blogspot.com/2014/03/swieczniki-z-lampy.html#more

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehe no co Ty mi tu piszesz jak ja wpadłam szybciej do Ciebie niż do siebie hehehehe:D u Ciebie jestem stale i na bierząco:))

      Usuń
  7. Super pomysł z donicami. A jakie Ty masz już duże sadzonki!!!! Ło matko, to ja muszę się brać do roboty !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie się chyba dziś okazało, że se mogę moje sadzonki wyrzucić:(( Czy one nie powinny być niższe?? W sensie chyba mi za bardzo poszły w górę??Pomocy bo ja nie wiem:(

      Usuń
  8. Fantastyczny pomysł z tą donicą-skrzynką! Bardzo jestem ciekawa jak to będzie się sprawdzać. A co do oprysków to słyszałam, że napar z pokrzyw przynosi efekty w walce z mszycami: gotujemy, studzimy i pryskamy, sama jednak nie spawdziłam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak o pokrzywach też gdzieś ostatnio czytałam, ponoć działają:) A co do donicy to będę relacjonować na bieżąco czy się rozpadła, czy jeszcze stoi;)
      Pozdrawiam:D

      Usuń